O, tym, że jest to jak najbardziej realny scenariusz mówił w niedawnej rozmowę z Business Insider Grzegorz Onichimowski – prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE).
„(…) widzę ryzyko powstania dużej luki wytwórczej w polskim systemie. Krajowe koncerny energetyczne z jednej strony mówią o konieczności zapewnienia bezpieczeństwa dostaw energii, a z drugiej dążą do pozbycia się aktywów węglowych, które dziś to bezpieczeństwo zapewniają”. – mówił prezez PSE.
Prezes PSE wskazuje, że z powodu dynamicznego elektryfikacji gospodarki, transformacji przemysłu, rozwoju usług chmurowych i sztucznej inteligencji wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną w Polsce już niebawem spowoduje lukę wytwórczą, której nie będzie w stanie wypełnić nawet elektrownia jądrowa, która ma zostać uruchomiona około 2040 roku.
„To wszystko spowoduje tak duże zapotrzebowanie na energię elektryczną, że trzeba byłoby wybudować jeszcze kilka elektrowni jądrowych, by zaspokoić popyt. Z naszego punktu widzenia atom nie jest panaceum na wszystkie problemy systemu, bo nowej generacji potrzebujemy już teraz, a nie za dziesięć czy kilkanaście lat”. – mówi prezes Onichimowski.
Pan Onichimowski podkreśla przy tym, że rozwój wyłącznie fotowoltaiki to niekoniecznie dobry kierunek, gdyż już teraz mamy sytuację, w której coraz częściej musimy redukować pracę tego typu instalacji z powodu nadmiaru produkcji energii w okresach letnich, coraz częściej dochodzi też do sytuacji, że mamy ujemne ceny energii na Towarowej Giełdzie Energii.
Zdaniem prezesa PSE Polska powinna budować przede wszystkim małe elektrownie opalane np. biogazem umieszczone w różnych lokalizacjach, gdyż zapewniają one znacznie lepszą elastyczność systemu niż duże jednostki.
Pan Onichimowski uważa także, że powinniśmy wykorzystywać sieci ciepłownicze do magazynowania energii elektrycznej, gdyż ciepło jest o wiele łatwiej przechowywać niż energię elektryczną.
Mrożenie cen energii elektrycznej to zdaniem Pana Onichimowskiego niekoniecznie dobry pomysł, gdyż rynek energii nie lubi takich (mrożonych) stawek i to odbiorcy powinni dostosowywać się do wysokości stawek na rynku zmieniając swoje nawyki np. robiąc pranie, czy ładując samochody elektryczne w tych godzinach, gdy prądu w systemie jest dużo i jest darmowy, a nie robić tego, gdy mocy w systemie brakuje, a cena energii jest wyższa.
Pełny wywiad z prezesem PSE mogą przeczytać Państwo w portalu Business Insider – https://businessinsider.com.pl/gospodarka/czy-zabraknie-nam-pradu-szef-operatora-sieci-rysuje-scenariusze/h7qj4v3