Donald Trump zapowiada zwiększenie produkcji energii z węgla.
„Po latach bycia niewolnikami Ekstremistów Środowiskowych, Szaleńców, Radykałów i Bandziorów, pozwalając innym krajom, w szczególności Chinom, na zdobycie ogromnej przewagi ekonomicznej nad nami, poprzez uruchamianie setek elektrowni węglowych, upoważniam moją Administrację do natychmiastowego rozpoczęcia produkcji energii z PIĘKNEGO, CZYSTEGO WĘGLA” – napisał prezydent USA w swoich mediach społecznościowych Truth Social.
To kolejne z działań Donalda Trumpa sprzeciwiające się polityce klimatycznej, której celem było odejście od paliw kopalnych i maksymalna redukcja emisji CO2.
Donald Trump rozpoczął swoją prezydenturę od wycofania USA z Porozumienia Paryskiego, czyli najważniejszej międzynarodowej umowy o ograniczeniu emisji gazów cieplarnianych.
Jeszcze przed zaprzysiężeniem na prezydenta Donald Trump zapowiadał, że będzie mocno wspierał paliwa kopalne. a tuż po zaprzysiężeniu ogłosił „krajowy stan awaryjny w zakresie energetyki” upoważniając organy państwowe do natychmiastowego uruchomienia środków potrzebnych na budowę niezbędnej infrastruktury i wyznaczając państwowym agencjom 30-dniowy okres na przygotowanie raportów dot. możliwości zwiększenia produkcji energii z paliw kopalnych.
Donald Trump podjął także działania w zakresie zakończenia dotacji dla samochodów elektrycznych, które w jego ocenie są „ niesprawiedliwe i szkodliwe dla tradycyjnego przemysłu motoryzacyjnego”.
Wczorajsza zapowiedź zwiększenia produkcji energii z węgla jest więc już co najmniej czwartym potężnym ciosem jaki Donald Trump wymierzył w światową politykę klimatyczną realizowaną od wielu lat z największym zapałem przez instytucje Unii Europejskiej.
Czy takie działania USA będą miały choć częściowe odzwierciedlenie w polityce klimatycznej UE?
Jeżeli za sprawą zwiększenia produkcji energii z węgla jej ceny w USA znacząco spadną, gospodarka Unijna stanie się najmniej konkurencyjną ze wszystkich dużych gospodarek na świecie, a europejskie firmy nie będą w stanie konkurować już z zupełnie nikim, ze względu na najwyższe na świecie ceny energii elektrycznej będące konsekwencją tak radykalnej polityki klimatycznej.