Walka z polskim węglem wiąż trwa… Tym razem na celowniku zagranicznych organizacji znalazła się prywatna Kopalnia Silesia w Czechowicach – Dziedzicach.
Jako poinformował w zeszłym miesiącu Bumech – właściciel PG Silesia, do Ministerstwa Klimatu i Środowiska wpłynął wniosek o cofnięcie koncesji na wydobycie w kopalni Silesia, którego autorem jest Fundacja Frank Bold.
Jako argument za cofnięciem koncesji wskazano zaprzestanie przez PG Silesia realizacji usuwania szkód górniczych i płatności za nie na rzecz mieszkańców Goczałkowic-Zdroju, co – zdaniem Fundacji Frank Bold narusza warunki posiadanej przez PG Silesia koncesji i stanowi podstawę do jej cofnięcia.
Kopalnia Silesia to jedyna prywatna i jedna z najnowocześniejszych kopalni węgla w Polsce. Kopalnia zatrudnia około 1000 pracowników i po inwestycjach w ostatnich latach (m.in. w nowoczesny system odmetanowania) należy do najnowocześniejszych kopalni węgla kamiennego w kraju. Silesia uruchomiła niedawno nową ścianę i planowała wydobyć ponad 860 tysięcy ton wysokokalorycznego węgla. Kopalnia ma jednak także problemy finansowe spowodowane problemami geologicznymi i skutkami wojny na Ukrainie, przez co rozpoczęła niedawno proces restrukturyzacji, który miał poprawić sytuację finansową przedsiębiorstwa.
Na drodze do poprawy tej sytuacji stanęła właśnie Fundacja Frank Bold, która doprowadziła już do uchylenia decyzji środowiskowej pozwalającej na kontynuację wydobycia węgla w Turowie.
Na początku tego roku ta sama fundacja dołączyła do postępowania ws. wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dotyczących wydobycia węgla i metanu w kopalni „Borynia” należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
Frank Bold, to organizacja, której działania i źródła finansowania powinny już dawno zainteresować polskie służby, ale z jakiegoś powodu nadal się to nie stało, choć sygnały o co najmniej podejrzanych działaniach tej organizacji w naszym kraju mnożą się od wielu już lat. Nawet w zeszłym tygodniu pisaliśmy o szerzeniu w mediach zupełnie nieprawdziwych informacji o wysokiej emisyjności pelletu drzewnego właśnie przez Fundację Frank Bold.
Już w 2018 roku w artykule pt. „Kto i dlaczego straszy nas smogiem?” w serwisie wgospodarce.pl mogliśmy przeczytać o powiązaniach organizacji Frank Bold z European Climate Foundation z Brukseli, czyli fundacji, która aktywnie wspierała finansowo wszelkie działania mające nie dopuścić do uruchomienia kopalni odkrywkowych na terenie Polski.
W zeszłym roku o podejrzanym finansowaniu organizacji Frank Bold pisał także na platformie X – Jan Pospieszalski, którego śledztwo wykazało pośrednie powiązania Fundacji Frank Bold z Rockefeller Brothers Fund. oraz fundacją Roberta Boscha.
Za bezpośrednim finansowaniem Fundacji Frank Bold stoi także m.in. Europejska Inicjatywa Klimatyczna, która oficjalnie jest instrumentem finansowania rządu federalnego Niemiec i już sam ten fakt powinien zainteresować polskie służby, bowiem nie pierwszy już raz finansowane zza granicy (w tym także przez rząd innego państwa) organizacje robią wszystko, aby uderzyć w strategiczne dla polskiego bezpieczeństwa energetycznego podmioty.
W zeszłym roku Turów, w tym roku kopalnie Borynia i Silesia, kilka dni temu pellet drzewny, a za chwilę, obudzimy się w kraju, w którym prawnicy z różnych podejrzanych organizacji będą decydować czy wolno nam budować elektrownie jądrowe, czy nie…
Żeby było jasne – nie negujemy tego, że PG Silesia powinna wypełnić warunki koncesji takie jak usuwanie szkód górniczych i płatności za nie na rzecz mieszkańców Goczałkowic-Zdroju, ale cofając koncesję na wydobycie i zamykając zupełnie nowoczesną kopalnię w samym środku procesu restrukturyzacji, nie tylko nie poprawimy sytuacji finansowej tej kopalni, ale doprowadzimy do kolejnego dramatu tysięcy zatrudnionych w niej osób i ich rodzin.
Fundacji Frank Bold nie interesuje los tych ludzi, tak samo jak nie interesował ich los pracowników Turowa, bo cel tej i podobnych do tej organizacji jest tylko jeden – całkowita eksterminacja polskiego węgla i wszystkiego co z nim związane.
Za tym celem stoją ogromne pieniądze zagranicznych organizacji finansujących działania Fundacji Frank Bold, a także finansujących te organizacje rządów obcych państw.
Pozostaje tylko jedno kluczowe pytanie – dlaczego polskie władze milczą i zupełnie się tym nie interesują?