„Nie planujemy dodatku węglowego, bo ceny węgla się stabilizują” – powiedziała kilka dni temu w audycji „Gość Radia ZET” Anna Moskwa – minister klimatu i środowiska.
W poprzednim sezonie grzewczym, Polacy ogrzewający swoje domy węglem mogli liczyć na 3000 zł dofinansowania do zakupu opału, w tym roku jednak pomocy tej nie otrzymają.
Ceny węgla rzeczywiście spadły w stosunku do zeszłorocznych szczytów, ale nadal daleko im do cen z lat poprzednich.
Jak bardzo zmieniła się sytuacja osób ogrzewających swoje domy węglem pokazało badanie „Wydatki na zakup węgla w gospodarstwach domowych w sezonie 2022/2023”, które na zlecenie naszej Izby przeprowadziła firma badawcza Minds & Roses (szczegółowe wyniki badania publikowaliśmy tutaj: link)
Wyniki tego badania pokazały, że w sezonie grzewczym 2022/2023 wydatki na zakup węgla wzrosły w skali całego kraju średnio o 49% i wyniosły ponad 4 400 zł.
Aż 57% gospodarstw domowych w Polsce wskazało, że zakup węgla w minionym sezonie grzewczym stanowił dla nich duże (40%) lub bardzo duże (17%) obciążenie finansowe.
To co powinno niepokoić jednak najbardziej, to ogromny, bo wynoszący aż 69% wzrost poziomu ubóstwa energetycznego w Polsce, który nastąpił pomimo wielu rozwiązań pomocowych takich jak dodatki węglowe i preferencyjna sprzedaż węgla przez spółki skarbu państwa.
Zapowiedziany przez Minister Moskwę brak dodatku węglowego w nadchodzącym sezonie grzewczym, z całą pewnością jeszcze bardziej wpłynie na wciąż powiększający się poziom ubóstwa energetycznego w naszym kraju.
PIGSW
Najnowsze komentarze