O szkodliwych działaniach Polskiej Grupy Górniczej poinformowaliśmy członków senackiej Komisji Gospodarki Narodowej i Innowacyjności.

22 grudnia, Prezes Zarządu Polskiej Izby Gospodarczej Sprzedawców Węgla – Łukasz Horbacz został zaproszony przez Senatora Waldemara Pawlaka – przewodniczącego senackiej Komisji Gospodarki Narodowej i Innowacyjności do przedstawienia głosu branży podczas posiedzenia Komisji, na którym rozpatrywana była ustawa z dnia 20 grudnia 2023 r. o zmianie ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego (druk senacki nr 36).

Na posiedzeniu Komisji obecna była także Minister Przemysłu – Pani Marzena Czarnecka oraz przedstawiciel Ministerstwa Aktywów Państwowych.

Rozpatrywana przez Komisję ustawa obejmuje następujące kwestie:

· wydłużeniu terminu zawieszenia spłaty z tytułu niezapłaconych składek na ubezpieczenie społeczne w PGG,

· wydłużeniu terminu zawieszenia spłaty z tytułu pożyczki udzielonej PGG przez PFR.

Ponadto, w projekcie ustawy proponuje się zwolnić podmioty objęte Nowym Systemem Wsparcia (w tym PGG) z obowiązku wpłaty do Urzędu Skarbowego zaliczek na podatek dochodowy od osób prawnych. Równolegle procedowana jest ustawa o subwencji 7 mld zł dla górnictwa, w tym 5 mld zł dla PGG, bez których jak twierdzą przedstawiciele związków zawodowych spółka straci płynność finansową.

Prezes Izby wyraził stanowcze stanowisko całej branży dotyczące braku zgody na występowanie patologicznych zjawisk, które od dłuższego czasu mają miejsce na rynku węgla kamiennego w Polsce.

Nasza branża ma doskonałą świadomość tego, że Polska zobowiązała się przed UE do systematycznego wygaszania mocy produkcyjnych w górnictwie węgla kamiennego, zasadne wydaje się więc finansowe wspieranie producentów w tym zakresie, ale obecny system wsparcia powoduje, że im gorzej jest w górnictwie i im większe straty ono przynosi, tym większe rekompensaty otrzymuje.

To niezdrowy model, który w żaden sposób nie zachęca do restrukturyzacji sektora, czy choćby do racjonalnych zachowań rynkowych. Prowadzi on do skrajnie nieoptymalnego zarządzania, czego szczególnym przykładem jest największy krajowy producent węgla i największy beneficjent wsparcia o którym mowa powyżej – Polska Grupa Górnicza.

PGG systematycznie zmniejsza wydobycie węgla kamiennego, jednocześnie nie panując nad kosztami, które tylko w ciągu roku wzrosły niemal dwukrotnie – do ponad 900zł/tonę (szacunkowo).

Należy również pamiętać, że spółki górnicze, ze szczególnym uwzględnieniem dominującej na rynku PGG, funkcjonują na tym samym rynku, na którym działają firmy prywatne. Są to prywatni producenci węgla, dystrybutorzy węgla i jego importerzy (państwowi i prywatni).

Należy więc zadbać o to, aby wsparcie spółek takich jak PGG, było faktyczne przeznaczone na zmniejszanie wydobycia, a nie było traktowane jako ich nieuczciwa przewaga konkurencyjna – szczególnie w kontekście notyfikacji w Komisji Europejskiej przepisów o wygaszaniu mocy produkcyjnych w polskim górnictwie.

PGG jest tu niechlubnym przykładem „świętej krowy” na rynku węgla opałowego.

Zarząd PGG w połowie 2022 roku wykorzystał sytuację dominującej przewagi popytu nad podażą (wywołanej przez nagłe wprowadzenie embarga na węgiel rosyjski) i uznał, że jest mu niepotrzebna sieć dystrybucji składająca się z ponad 200 profesjonalnych podmiotów. PGG zaczęła więc sprzedawać

węgiel bezpośrednio do klienta detalicznego przez własny sklep internetowy, a jako że spółka miała narzuconą przez poprzedni rząd misję – sprzedawała ten węgiel 50% poniżej ceny rynkowej.

W rezultacie, w 2022 roku zarobiła niewiele ponad 2 mld zł wobec niemal 4 mld zł straty w 2021r.

W 2023 r. sytuacja diametralnie się zmieniła i na rynku pojawiła się nadpodaż węgla. PGG systematycznie obniżała więc ceny węgla opałowego i brała na siebie koszty pośrednie dostarczenia węgla do klienta. Promocja goniła promocję do tego stopnia, że od wielu miesięcy spółka sprzedaje węgiel detalicznie w cenach o kilkaset złotych niższych niż pozostali krajowi producenci w hurcie i są to jednocześnie ceny znacznie niższe od zakładanych kosztów wydobycia, co jest jawnym działaniem na szkodę spółki i jednocześnie całego rynku.

Wg. obliczeń Izby, PGG sprzedawała węgiel opałowy ze średnia stratę 534,16 zł netto (657,02 zł brutto) na jednej tonie.

Jest to destrukcyjne działanie dla pozostałych producentów, importerów i firm handlujących węglem, które nie będąc w stanie konkurować z podmiotem dominującym, ponoszą realne straty i w wielu przypadkach nawet bankrutują. Można tylko przypuszczać, że taki jest cel działań PGG – sprzedaż poniżej cen rynkowych, a nawet kosztów, jak również odmowa dostaw węgla opałowego niezależnym dystrybutorom.

Wg. szacunków Izby z rynku zniknęło już około 25-30% podmiotów handlujących węglem.

Prezes Horbacz wyraził stanowczy brak zgody branży na tego typu nierynkowe i prawdopodobnie także niezgodne z prawem działania państwowej spółki na sterydach z państwowych subwencji.

Liczymy na to, że głos całej naszej branży został usłyszany i zostanie wzięty pod uwagę.