Pomorska Uchwała Antysmogowa
Akty Prawne
Stanowisko Izby
Aktualności
Coraz więcej gmin z zakazami korzystania z paliw stałych!
Czy absurdalne i niespotykane nigdzie indziej w Europie uchwały pozbawią miliony mieszkańców naszego kraju niedrogich źródeł ciepła? Czy uwielbiane przez Polaków kominki odejdą do lamusa? „Coraz więcej samorządów decyduje się na to, by zakazać korzystania z paliw...
czytaj dalej
Czy poziom gazyfikacji oraz termomodernizacji budynków może wpływać na poziom ubóstwa energetycznego w Polsce?
To pytanie szczególnie istotne w kontekście niedawnych podwyżek cen gazu i styropianu oraz zapowiadanych przez analityków kolejnych podwyżkach cen gazu w przyszłości. Związków pomiędzy ubóstwem energetycznym, a poziomami gazyfikacji i termomodernizacji w Polsce w...
czytaj dalej
OPINIA EKSPERTA: Dlaczego EKOgroszek jest „eko” ?
Krystyna Kubica, dr inż. Ekspert Polskiej Izby Ekologii w Katowicach Sezon grzewczy, niekorzystne warunki atmosferyczne i występujące incydenty smogowe, i znów liczne opinie, komentarze, które koncentrują się na hasłach walki ze „smogiem” i na walce z węglem, nawet z...
czytaj dalejPomorskie Uchwały Antysmogowe
Jakość paliwa decyduje o pracy kotła na biomasę. Co ministerialny poradnik oznacza dla sprzedawców paliw?
Beneficjenci programu „Czyste Powietrze”, którzy wymienili źródło ciepła na kocioł na biomasę, otrzymali od instytucji programu praktyczny poradnik eksploatacji. Znaczna część tego dokumentu dotyczy paliwa – jego klasy, wilgotności, przechowywania i skutków stosowania surowca niskiej jakości.
Dla członków Izby prowadzących sprzedaż pelletu i drewna opałowego to ważny materiał – opisuje wymagania, z którymi klienci będą przychodzić do składów opału.
Jakie paliwo wskazuje poradnik?
Broszura formułuje wymagania jednoznacznie.
- dla kotłów na pellet drzewny – pellet drzewny klasy A1,
- dla kotłów zgazowujących drewno – drewno kawałkowe, najlepiej twarde liściaste, o wilgotności poniżej 20%,
- przechowywanie paliwa wyłącznie w miejscach suchych, zabezpieczonych przed wilgocią,
- zakaz stosowania paliw innych niż wynikające z dokumentacji kotła.
Poradnik wymienia także objawy spalania złego paliwa – wykraplającą się smołę, spieki, dużą ilość popiołu i problemy z zapłonem. Wprost wskazuje, że słaby, tani pellet lub wilgotne drewno oznaczają większe zużycie, niższą sprawność i często wyższe koszty ogrzewania.
Wśród najczęstszych błędów eksploatacyjnych broszura wymienia problemy bezpośrednio powiązane z jakością surowca.
- wysokie zużycie pelletu przy nieekonomicznym spalaniu,
- powstawanie spieków i zgorzeliny blokujących palnik,
- niedopalone resztki pelletu i zapychanie palnika,
- dymienie z kotła, nasilające się przy paliwie niskiej jakości,
- zanieczyszczenie fotokomórki i błędy pracy palnika.
Konsekwencją bywa nie tylko wyższy rachunek, ale również utrata gwarancji – stosowanie niewłaściwego paliwa jest w broszurze wskazane wśród najczęstszych powodów jej utraty.
Istotne zastrzeżenie – zakaz rusztu awaryjnego!
Poradnik zawiera ostrzeżenie ważne dla sprzedawców paliw stałych – w kotłach biomasowych dotowanych w programie „Czyste Powietrze” zabronione jest stosowanie rusztu awaryjnego do spalania innych paliw – pod rygorem zwrotu dofinansowania wraz z odsetkami. Sprzedawca, który zna ten wymóg, może rzetelnie poinformować klienta i uchronić go przed kosztownym błędem.
Wnioski praktyczne dla składów opału.
- Klient z dotowanym kotłem będzie pytał o pellet klasy A1 z potwierdzoną jakością – warto zapewnić dokumentację jakościową (certyfikat, specyfikację) i umieć ją okazać.
- Poradnik zachęca do zakupu paliwa z wyprzedzeniem, poza sezonem, gdy bywa tańsze i łatwiej dostępne – to argument za ofertą przedsezonową i komunikacją z klientami wiosną i latem.
- Broszura zaleca planowanie zapasu na dłuższe mrozy – składy mogą wspierać klientów w szacowaniu ilości paliwa na sezon.
- Właściwe magazynowanie (sucho, przewiewnie, czysto) dotyczy także sprzedawcy – warunki przechowywania na składzie wpływają na jakość paliwa trafiającego do klienta.
- Doradztwo przy sprzedaży – wyjaśnienie klientowi, dlaczego paliwo spoza dokumentacji kotła grozi utratą gwarancji, a w kotle dotowanym również zwrotem dofinansowania – buduje pozycję składu jako profesjonalnego dostawcy.
Ministerialny poradnik potwierdza to, co branża paliw stałych podkreśla od lat – o efektywności i kosztach ogrzewania w dużej mierze decyduje jakość paliwa oraz warunki jego przechowywania.
Dla członków Izby rozwijających sprzedaż pelletu i drewna opałowego oznacza to rosnące znaczenie certyfikowanego towaru, dokumentacji jakościowej i rzetelnego doradztwa.
Rynek pelletu poradzi sobie bez katastroficznych nagłówków. Polemika PIGSW.
W portalu GLOBEnergia ukazał się artykuł „Kotły na pellet zostaną w Czystym Powietrzu. Czy paliwa wystarczy, czy czeka nas import z drugiego końca świata?”, sugerujący, że utrzymanie kotłów na pellet w programie Czyste Powietrze grozi niedoborem paliwa i uzależnieniem od egzotycznego importu. Polska Izba Gospodarcza Sprzedawców Węgla, reprezentująca przedsiębiorców handlujących paliwami stałymi – w tym rosnącą grupę dystrybutorów pelletu – uważa tę narrację za jednostronną i oderwaną od tego, jak realnie funkcjonuje rynek paliw. Artykuł, do którego się odnosimy: globenergia.pl/kotly-na-pellet-zostana-w-czystym-powietrzu-czy-paliwa-wystarczy-czy-czeka-nas-import-z-drugiego-konca-swiata
Alarmizm zamiast analizy rynkowej
Konstrukcja artykułu jest charakterystyczna: z faktu, że popyt na pellet rośnie, wyprowadza się wizję deficytu. Tymczasem rosnący popyt na rynku konkurencyjnym nie jest zwiastunem katastrofy – jest sygnałem cenowym, na który podaż odpowiada. Tak działa każdy rynek paliw i tak od lat działa rynek pelletu. Prognozowane w artykule zapotrzebowanie rzędu 4 mln ton rocznie do 2030 r. to nie „ściana”, tylko informacja dla producentów, gdzie warto inwestować.
Skąd weźmie się podaż? Z trzech źródeł naraz
Po pierwsze – produkcja krajowa. Polska należy do znaczących europejskich producentów pelletu, a krajowe moce produkcyjne są rozbudowywane w odpowiedzi na popyt; surowcem pozostają przede wszystkim produkty uboczne przemysłu drzewnego. Po drugie – pellet niedrzewny (agro), wytwarzany z biomasy rolniczej, którego potencjał w kraju o tak dużym sektorze rolnym jak Polska jest wciąż słabo wykorzystany. Po trzecie – import, który jest normalnym mechanizmem bilansowania każdego rynku towarowego, a nie „importem z drugiego końca świata”: handel pelletem odbywa się przede wszystkim w basenie Morza Bałtyckiego i w Europie Środkowej. Straszenie importem paliwa w kraju, który importuje gaz, ropę i biomasę energetyczną, jest zabiegiem czysto retorycznym.
Cena: rynek już raz pokazał, jak to działa
Warto przypomnieć sekwencję z lat 2022–2023: gwałtowny wzrost cen pelletu wywołany szokiem wojennym i paniką zakupową został w kolejnych sezonach skorygowany przez wzrost podaży i normalizację popytu. Przy obecnej rozbudowie mocy produkcyjnych i rosnącej konkurencji dostawców uzasadnione jest oczekiwanie, że w nadchodzących sezonach ceny pelletu będą raczej spadać niż rosnąć. I tu pytanie do autorów podobnych publikacji: czy spadek cen pelletu zostanie nagłośniony z taką samą energią, z jaką nagłaśnia się dziś ryzyko niedoboru? Doświadczenie uczy, że dobre
wiadomości o paliwach stałych rzadko trafiają na czołówki portali promujących jedną technologię grzewczą.
Konsument zasługuje na neutralność technologiczną
Nie kwestionujemy miejsca pomp ciepła w polskim miksie grzewczym. Kwestionujemy sposób prowadzenia debaty, w którym każda technologia konkurencyjna wobec pomp ciepła – wczoraj węgiel, dziś pellet – jest systematycznie przedstawiana jako rozwiązanie schyłkowe, ryzykowne albo wstydliwe. Pompa ciepła nie jest rozwiązaniem uniwersalnym: jej efektywność zależy od stanu termomodernizacji budynku, mocy przyłączeniowej i – przede wszystkim – od cen energii elektrycznej, o których rzadko mówi się z podobną troską. Dla milionów polskich gospodarstw domowych, zwłaszcza w budynkach niepoddanych pełnej termomodernizacji, nowoczesny kocioł na pellet czy niskoemisyjne paliwo stałe spełniające normy jakości pozostaje racjonalnym ekonomicznie wyborem. Rolą programów publicznych, takich jak Czyste Powietrze, jest dawać konsumentom wybór między technologiami spełniającymi wymogi emisyjne – i decyzję NFOŚiGW o pozostawieniu kotłów na pellet w programie oceniamy jako słuszną.
Ankieta pod artykułem, czyli sondaż z tezą
Znamienny jest również sposób zakończenia publikacji: pod artykułem umieszczono ankietę z pytaniem, czy kotły na pellet powinny nadal być objęte dofinansowaniem w ramach programów takich jak Czyste Powietrze. Kolejność jest nieprzypadkowa – najpierw czytelnik otrzymuje wizję niedoboru paliwa i importu „z drugiego końca świata”, a zaraz potem jest proszony o opinię w sprawie utrzymania dotacji. Tak skonstruowany sondaż nie mierzy opinii publicznej, lecz ją formatuje, a jego wyniki mogą być następnie przywoływane jako „głos czytelników” w dyskusji o kształcie programu Czyste Powietrze. Zachęcamy członków Izby, dystrybutorów pelletu i ich klientów do udziału w tej ankiecie – warto, aby obok głosów zwolenników jednej technologii wybrzmiał także głos rynku paliw stałych i konsumentów, którzy z kotłów na pellet korzystają na co dzień.
Podsumowanie
Rynek pelletu w Polsce nie potrzebuje katastroficznych nagłówków – potrzebuje stabilnych, przewidywalnych reguł. Niedobory, którymi straszy artykuł, rynek uzupełni tak, jak robi to zawsze: zwiększoną produkcją krajową, rozwojem pelletu agro i elastycznym importem. PIGSW będzie monitorować sytuację podażową i cenową na rynku pelletu i paliw stałych oraz informować o niej członków Izby i opinię publiczną – również wtedy, gdy wiadomości będą dobre.
PIGSW zgłosiła uwagi do rządowego projektu Strategii transformacji ciepłownictwa do 2040 r.
Polska Izba Gospodarcza Sprzedawców Węgla złożyła w konsultacjach publicznych uwagi do projektu uchwały Rady Ministrów w sprawie przyjęcia Strategii transformacji ciepłownictwa do 2040 r. (ID 275). Termin zgłaszania uwag upływał 15 lipca 2026 r. Izba zwraca uwagę na wykonalność i rzetelność planowania.
Po pierwsze, cele na 2040 r. (do 52,2% OZE oraz „do 100%” ciepła ze źródeł nisko- i bezemisyjnych) oparto na górnych prognozach i wymagają niezależnej weryfikacji realności. Po drugie, harmonogram odejścia od węgla, w praktyce wyznaczany zaostrzaną od 2028 r. definicją „efektywnego systemu ciepłowniczego”, uderza najmocniej w systemy małych i średnich miast; Izba postuluje etapowanie oraz zasadę „alternatywa przed terminem”, a także uznanie węgla za paliwo rezerwowe i szczytowe w okresie przejściowym. Po trzecie, skutki odejścia od węgla dla odbiorców nie zostały policzone — w Ocenie Skutków Regulacji rubryki kosztów dla gospodarstw domowych pozostawiono puste.
Izba zwraca również uwagę, że kierowanie popytu dużych systemów ciepłowniczych na biomasę drzewną (pellet) podnosi ceny i ogranicza dostępność tego paliwa dla gospodarstw domowych — zjawisko obserwowane na rynku już dziś.
Odrębnie Izba wskazuje lukę systemową: ani Strategia, ani Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK) nie zawierają realnego planu dla ogrzewnictwa indywidualnego — segmentu, z którego korzystają miliony gospodarstw domowych i który poniesie najpełniejszy skutek systemu ETS 2. Izba wnosi o opracowanie przez rząd odrębnego dokumentu — planu z realnymi i wykonalnymi celami — oraz o włączenie PIGSW do konsultacji.
Węgiel najtańszym źródłem ciepła? Potwierdza to nawet zestawienie branży OZE.
- kocioł węglowy, grzejniki 55°C, sprawność 83% – 3 090 zł/rok
- kocioł węglowy, grzejniki 55°C, sprawność 64% – 4 030 zł/rok
- kocioł na pelet drzewny, sprawność 83% – 5 070 zł/rok
- kocioł gazowy kondensacyjny (GZ), grzejniki 55°C – 6 040 zł/rok
- pompa ciepła solanka/woda, ogrzewanie podłogowe 35°C – 3 780 zł/rok
- pompa ciepła solanka/woda, grzejniki 55°C – 4 550 zł/rok
- pompa ciepła powietrze/woda, ogrzewanie podłogowe 35°C – 4 340 zł/rok
- pompa ciepła powietrze/woda, grzejniki 55°C – 5 280 zł/rok
- kocioł elektryczny, grzejniki 55°C – 14 910 zł/rok
- kocioł kondensacyjny olejowy, grzejniki 55°C – 8 420 zł/rok
- pompa ciepła solanka/woda + własna instalacja PV 4 kWp – 2 802 zł/rok
Bruksela znowu pokazała, że są równi i równiejsi.
Kilka dni temu, gdy przez całą Europę przetaczała się fala upałów, a intensywne używanie klimatyzacji powodowało drastyczne wzrosty zużycia energii elektrycznej, Komisja Europejska zdecydowała o oszczędzaniu energii i wyłączeniu klimatyzacji w budynku swojej głównej siedziby w Brukseli.
Klimatyzację wyłączono jednak nie w całym budynku, a jedynie na piętrach zajmowanych przez szeregowych pracowników. Gabinety najwyższych rangą urzędników, w tym przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen oraz większości komisarzy, nadal były chłodzone.
Trudno o lepszy przykład tego, czym w praktyce są podwójne standardy, z których Unia Europejska słynie od lat.
Zwykły pracownik ma oszczędzać energię i znosić upały, a elita może pracować w komfortowych warunkach.
Podwójne standardy w Unii Europejskiej to nic nowego!
Polska od lat słyszała, że musi odejść od własnych surowców energetycznych, ponosić coraz wyższe koszty transformacji, płacić za kolejne regulacje klimatyczne i dostosowywać się do ambitnych celów wyznaczanych w Brukseli. Jednocześnie wiele państw członkowskich z Niemcami na czele otrzymało wyjątki, okresy przejściowe lub specjalne rozwiązania uwzględniające ich interesy.
Dziś podobny mechanizm widać nawet wewnątrz samej Komisji Europejskiej.
Gdy zaczyna brakować energii, oszczędzać muszą szeregowi pracownicy, ale elita już nie musi.
Urzędnicy pracujący na niższych piętrach nie kryli oburzenia. Padły mocne słowa o hańbie i feudalizmie i pytania o podwójne standardy.
Można więc zadać jedno pytanie – jeżeli nawet urzędnicy Komisji Europejskiej nie są gotowi w równym stopniu ponosić kosztów własnej polityki energetycznej, to dlaczego oczekuje się tego od setek milionów Europejczyków?