Ostatnie tygodnie przyniosły kolejną odsłonę sporu o to, które źródło ogrzewania jest w Polsce najtańsze. Portal globenergia.pl opublikował artykuł „To będzie droga zima dla pelleciarzy”, w którym policzono roczny koszt ogrzewania domu peletem, przyjmując do wyliczeń cenę surowca na poziomie 2000 zł za tonę – a więc z górnej granicy rynku. Na nierzetelność takiego założenia zwróciła uwagę Izba Gospodarcza Urządzeń OZE (IGU OZE), a więc organizacja reprezentująca producentów pomp ciepła i innych technologii odnawialnych – trudno więc posądzać ją o sympatię do węgla.
W odpowiedzi opublikowanej na swoim profilu na Facebooku IGU OZE wskazała, że według portalu cenapelletu.pl najtańsze oferty pelletu klasy A1 wynoszą ok. 1500 zł/t, a średnia cena rynkowa to ok. 1784 zł/t. Przyjęcie wyłącznie ceny 2000 zł/t sztucznie zawyża koszt ogrzewania peletem i uderza w wizerunek tego paliwa. Izba OZE słusznie zauważyła też, że rzetelne porównanie powinno uwzględniać kilka wariantów cenowych, a nie jeden, wybrany tak, aby wypadł najgorzej.
Do swojego stanowiska IGU OZE dołączyła własny, znacznie szerszy wykres – roczny koszt ogrzewania budynku o powierzchni 150 m² i przygotowania ciepłej wody dla czterech osób, policzony dla kilkunastu źródeł ciepła na jednakowych zasadach. I to właśnie ten wykres, przygotowany przez organizację działającą na rzecz OZE, a nie przez branżę węglową, jest dla nas najciekawszym elementem całej sprawy.
Co pokazuje wykres IGU OZE?
Z zestawienia przygotowanego przez IGU OZE (czerwiec 2026) wynika m.in.:
- kocioł węglowy, grzejniki 55°C, sprawność 83% – 3 090 zł/rok
- kocioł węglowy, grzejniki 55°C, sprawność 64% – 4 030 zł/rok
- kocioł na pelet drzewny, sprawność 83% – 5 070 zł/rok
- kocioł gazowy kondensacyjny (GZ), grzejniki 55°C – 6 040 zł/rok
- pompa ciepła solanka/woda, ogrzewanie podłogowe 35°C – 3 780 zł/rok
- pompa ciepła solanka/woda, grzejniki 55°C – 4 550 zł/rok
- pompa ciepła powietrze/woda, ogrzewanie podłogowe 35°C – 4 340 zł/rok
- pompa ciepła powietrze/woda, grzejniki 55°C – 5 280 zł/rok
- kocioł elektryczny, grzejniki 55°C – 14 910 zł/rok
- kocioł kondensacyjny olejowy, grzejniki 55°C – 8 420 zł/rok
- pompa ciepła solanka/woda + własna instalacja PV 4 kWp – 2 802 zł/rok
Wniosek nasuwa się sam. Spośród wszystkich standardowych instalacji – a więc bez dodatkowej inwestycji we własną elektrownię fotowoltaiczną – najtańszym źródłem ciepła w tym zestawieniu jest kocioł węglowy o sprawności 83%: 3 090 zł rocznie. Taniej wypada tylko wariant pompy ciepła połączony z dodatkową instalacją PV o mocy 4 kWp, czyli rozwiązanie wymagające istotnie wyższych nakładów inwestycyjnych, nieuwzględnionych w rocznym koszcie eksploatacji. Żadna z pozostałych pomp ciepła – ani gruntowa, ani powietrzna, w żadnej konfiguracji – nie jest tańsza od węgla w tym zestawieniu.
To istotne, ponieważ wykres pochodzi od organizacji reprezentującej producentów urządzeń OZE, a nie od podmiotów związanych z rynkiem węgla. Innymi słowy: nawet w materiale przygotowanym przez branżę, której zależy na promocji pomp ciepła, węgiel wypada jako najtańsze źródło ogrzewania spośród porównywalnych, typowych instalacji.
Warto też odnotować, że pelet – gdy policzyć go uczciwie, a nie po cenie z górnej półki – wcale nie wygląda źle. Przy sprawności 83% roczny koszt ogrzewania peletem (5 070 zł) jest zbliżony do kosztu ogrzewania gazem ziemnym i wyraźnie niższy niż ogrzewanie olejem czy prądem. Manipulacja ceną surowca w pierwotnym zestawieniu globenergia.pl nie tylko szkodziła wizerunkowi pelletu, ale – jak pokazuje pełny wykres IGU OZE – była po prostu niezgodna z rzeczywistymi danymi rynkowymi.
Komu służą takie zestawienia?
Ta historia jest dobrą lekcją, nie tylko dla odbiorców newsów o cenach ogrzewania, ale i dla samej branży. Zanim uwierzymy w jakiekolwiek zestawienie kosztów ogrzewania, warto zadać sobie proste pytania: kto je przygotował, jaki ma w tym interes i czy przyjęte założenia (cena paliwa, sprawność urządzenia, temperatura instalacji, taryfa energii) są reprezentatywne, czy dobrane pod z góry założoną tezę.
W tym przypadku „eksperci” portalu globenergia.pl pokazali dokładnie to, co chcieli pokazać – i to nawet branża OZE uznała za nierzetelne. Wniosek dla nas jest prosty: nie dajmy sobą manipulować, niezależnie od tego, po której stronie rynku stoi autor danego zestawienia. Rzetelna dyskusja o kosztach ogrzewania powinna opierać się na pełnych, porównywalnych danych – a nie na wybiórczych liczbach, które akurat komuś pasują.
Źródło danych: materiał i wykres opublikowane przez Izbę Gospodarczą Urządzeń OZE (IGU OZE) na profilu Facebook, w odpowiedzi na artykuł portalu globenergia.pl. PIGSW nie weryfikowała samodzielnie metodologii przyjętej przez IGU OZE (m.in. dokładnych założeń co do cen nośników energii, sprawności urządzeń i taryf) – dane przywołano za wskazanym źródłem.
Najnowsze komentarze