Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu rozpisuje wygaszanie wydobycia i wytwarzania węglowego z dużą precyzją. W odniesieniu do węgla opałowego – paliwa segmentu komunalno-bytowego – formułuje natomiast cele bez wykazania ścieżki ich realizacji, a sektor dystrybucji paliw stałych pomija całkowicie.

Stanowisko analityczne Polskiej Izby Gospodarczej Sprzedawców Węgla

Niniejsza ocena odnosi się do tej części KPEiK, która dotyczy wykorzystania węgla przez odbiorców indywidualnych, oraz do gospodarczych i finansowych konsekwencji przyjętych w niej założeń. W warstwie elektroenergetycznej i wydobywczej dokument opracowano rzetelnie: opiera się on na danych, różnicuje scenariusze i zachowuje ostrożność w odniesieniu do bezpieczeństwa dostaw. Im bliżej jednak odbiorcy końcowego, tym wyraźniejsza staje się dysproporcja między ambicją celów a brakiem instrumentów ich osiągnięcia. W jednym obszarze – dystrybucji paliw stałych – dokument milczy całkowicie.

Cel bez wykazanej ścieżki dojścia

KPEiK wyznacza termin wycofania węgla z ogrzewnictwa indywidualnego: do 2030 r. w miastach i do 2040 r. na obszarach wiejskich (s. 45). Cel sformułowano jednoznacznie, nie towarzyszy mu jednak policzona ścieżka realizacji. Dokument nie zawiera oszacowania liczby gospodarstw objętych zmianą, jednostkowego ani zagregowanego kosztu wymiany źródła ciepła, podziału tego kosztu między budżet publiczny a odbiorcę, ani harmonogramu rozbudowy infrastruktury zastępczej skorelowanego z wyznaczonym terminem.

W części dotyczącej energetyki zawodowej dokument zachowuje przy tym znacznie większą ostrożność. Odejście od węgla uzależniono tam wprost od tempa powstawania nowych źródeł niskoemisyjnych (s. 123). Wytwarzanie systemowe otrzymuje zatem warunkowy mechanizm zabezpieczający, podczas gdy odbiorca indywidualny otrzymuje wyłącznie termin.

Pominięcie sektora dystrybucji

Najpoważniejszy zarzut ma charakter weryfikowalny. W liczącym 316 stron dokumencie nie występuje pojęcie „skład opału”, „handel węglem”, „obrót węglem” ani „sprzedawca paliw stałych” w znaczeniu podmiotu objętego transformacją. Jedyne wystąpienie terminu „sprzedawca” odnosi się do „sprzedawcy zobowiązanego” w mechanizmie wsparcia OZE.

Oznacza to, że sektor detalicznej dystrybucji węgla – obejmujący kilkanaście tysięcy przedsiębiorstw, w przeważającej mierze mikro- i małych – nie został w krajowej strategii energetyczno-klimatycznej do 2040 r. ujęty w żadnej roli: ani jako uczestnik rynku, ani jako podmiot ponoszący koszty dostosowania, ani jako ogniwo łańcucha zaopatrzenia. Pominięcie to pozostaje w sprzeczności z deklarowaną w dokumencie zasadą sprawiedliwej transformacji, którą KPEiK odnosi do „całych rynków zależnych od gospodarki węglowej” (s. 124), operacjonalizując ją jednak wyłącznie po stronie wydobycia i wytwarzania.

Struktura zaopatrzenia: import a wydobycie krajowe

Dla oceny kluczowe jest rozróżnienie, które w dokumencie pojawia się jedynie marginalnie. Wydobycie krajowe zaspokaja w dominującym stopniu potrzeby energetyki zawodowej, natomiast „popyt gospodarstw domowych pokrywany jest w znacznej mierze surowcem z importu” (s. 122). Wynika to z parametrów jakościowych surowca: krajowe kopalnie dostarczają głównie sortymenty miałowe, podczas gdy segment komunalno-bytowy wymaga sortymentów grubych i średnich.

Z powyższego wynika wniosek o istotnych konsekwencjach gospodarczych, w dokumencie niewyartykułowany. Ograniczanie zużycia węgla w gospodarstwach domowych oddziałuje w pierwszej kolejności nie na wydobycie krajowe, lecz na import oraz na obsługujący go krajowy segment dystrybucji detalicznej. Redukcji podlega zatem rynek, na którym funkcjonują polscy przedsiębiorcy, a nie podaż surowca krajowego. W tym ujęciu brak jakichkolwiek instrumentów osłonowych dla ogniwa dystrybucji należy traktować jako lukę systemową, nie zaś drugorzędne przeoczenie.

Asymetria harmonogramu wycofywania

Zestawienie dwóch dat zawartych w dokumencie ujawnia kolejność procesu. Krajowa eksploatacja węgla kamiennego energetycznego, przeznaczonego dla energetyki zawodowej, ma trwać najpóźniej do 2049 r. (s. 124). Wycofanie węgla z ogrzewnictwa indywidualnego w miastach przewidziano natomiast na 2030 r.

Sektor wytwarzania systemowego będzie więc korzystał z węgla przez blisko dwie dekady dłużej niż odbiorca indywidualny w mieście. Priorytet poprawy jakości powietrza stanowi uzasadnioną przesłankę wcześniejszego ograniczenia emisji z sektora komunalno-bytowego; przesłanka ta uzasadnia jednak wsparcie odbiorców i dystrybucji w okresie przejściowym, nie zaś ich pominięcie. Przyjęta w dokumencie konstrukcja prowadzi do wniosku przeciwnego: największe obciążenie czasowe spoczywa na najsłabszym ekonomicznie ogniwie łańcucha dostaw.

KLUCZOWE DANE WYNIKAJĄCE Z DOKUMENTU

W liczącym 316 stron KPEiK nie występują żadne odniesienia do sektora dystrybucji paliw stałych – liczba odwołań do składów opału, handlu węglem czy sprzedawców paliw stałych wynosi dokładnie zero. Dokument wskazuje jednocześnie, że popyt gospodarstw domowych pokrywany jest głównie węglem z importu. Termin wycofania węgla z ogrzewnictwa indywidualnego określono na 2030 rok w miastach oraz 2040 rok na obszarach wiejskich. Krajowe wydobycie węgla energetycznego ma natomiast funkcjonować nawet do 2049 roku. Według danych przywołanych w dokumencie ponad 20% gospodarstw domowych znajduje się w stanie ubóstwa energetycznego, a system EU ETS-2 ma rozpocząć funkcjonowanie od 2027 roku. Źródło: KPEiK przyjęty przez Radę Ministrów 8 czerwca 2026 r., s. 45, 122, 124, 170, 284.

Źródło: KPEiK przyjęty przez Radę Ministrów 8 czerwca 2026 r., s. 45, 122, 124, 170, 284.

Realność alternatyw – ujęcie kosztowe i podażowe

Po wyłączeniu rozwiązań niedostępnych dla pojedynczego budynku poza miejską siecią – ciepła systemowego (wymagającego przyłącza), gazu ziemnego (pozbawionego wsparcia inwestycyjnego od 2025 r., s. 45) oraz technologii wielkoskalowych – realny zbiór alternatyw dla odbiorcy indywidualnego ogranicza się do dwóch: indywidualnej pompy ciepła oraz kotła na pellet. KPEiK traktuje obie jako rozwiązania dostępne, nie poddając ich ani analizie kosztowej, ani ocenie ograniczeń podażowych.

Pompa ciepła – ekspozycja na cenę energii elektrycznej

Pompa ciepła charakteryzuje się wysokim nakładem inwestycyjnym (CAPEX) oraz efektywnością silnie zależną od standardu energetycznego budynku; w obiektach o niskiej izolacyjności jej współczynnik wydajności (COP) spada, a koszty eksploatacji rosną, co dokument przyznaje (s. 45). Z punktu widzenia ekonomiki gospodarstwa decydujący pozostaje jednak koszt eksploatacyjny (OPEX), determinowany ceną energii elektrycznej. Powstaje tu sprzeczność, której KPEiK nie rozstrzyga: promocja elektryfikacji ogrzewania następuje w okresie narastającej presji kosztowej w samej cenie energii.

Prognozowany w dokumencie spadek kosztów wytwarzania energii elektrycznej o 8–18% (s. 169) odnosi się do hurtowego, krańcowego kosztu wytwarzania. Cena detaliczna ponoszona przez gospodarstwo obejmuje natomiast dodatkowo opłaty przesyłowe i dystrybucyjne, koszt mechanizmu mocowego – którego konieczność dokument sam sygnalizuje (s. 149) – koszt rozwoju magazynów energii oraz koszt uprawnień do emisji. Każdy z tych składników podlega w okresie transformacji presji wzrostowej. W ujęciu ekonomicznym oznacza to przeniesienie odbiorcy z paliwa o znanej, rynkowej cenie na nośnik o rosnącej i trudnej do prognozowania strukturze kosztu detalicznego.

Pellet – ograniczenia podażowe i ryzyko cenowe

Druga z alternatyw obarczona jest istotniejszym ryzykiem. Pellet pozostaje paliwem relatywnie drogim, a doświadczenia sezonu grzewczego 2025/2026 – znaczący wzrost cen oraz okresowe ograniczenia dostępności – wskazują na płytkość rynku i jego wrażliwość na wahania popytu i podaży. W odróżnieniu od węgla dostępnego w sieci składów, pellet nie zapewnia porównywalnej pewności zaopatrzenia.

Decydujące znaczenie ma jednak ograniczenie podażowe po stronie surowca, pogłębiane przez politykę publiczną. Produkcja pelletu opiera się na trocinach i odpadzie drzewnym; zaostrzenie polityki gospodarowania zasobami leśnymi ogranicza pozyskanie drewna, a w konsekwencji dostępność bazy surowcowej. Współwystępowanie administracyjnie stymulowanego wzrostu popytu na pellet jako substytut węgla z kurczącą się bazą surowcową prowadzi do strukturalnej presji cenowej. Należy przy tym zauważyć, że dokument kieruje biomasę przede wszystkim na obszary wiejskie „o ograniczonych alternatywach technologicznych” (s. 45) – a więc do odbiorców o najniższej zdolności nabywczej.

Wycofanie bez wykazanego kierunku zastępczego

Przedmiotem zastrzeżeń nie jest utrzymanie węgla jako celu samoistnego, lecz brak wykazanego kierunku zastępczego. KPEiK skutecznie posługuje się instrumentami ograniczającymi – zakazami, wycofaniem wsparcia dla paliw kopalnych, podstawą prawną dla uchwał antysmogowych – nie przedstawiając równolegle wiarygodnej, przystępnej cenowo i niezawodnej ścieżki substytucji. Obie realne alternatywy obarczone są ryzykiem: cenowym w przypadku pompy ciepła oraz podażowo-cenowym w przypadku pelletu, którego dokument nie analizuje.

Z perspektywy poprawnego sekwencjonowania polityki publicznej właściwa kolejność wymaga uprzedniego zapewnienia dostępności i stabilności rozwiązania zastępczego, a dopiero następczego wygaszania źródła dotychczasowego. KPEiK przyjmuje sekwencję odwrotną: wyznacza termin wycofania węgla przed wykazaniem osiągalności i niezawodności substytutu. Dla odbiorcy końcowego oznacza to wybór nie pomiędzy rozwiązaniem gorszym a lepszym, lecz pomiędzy rozwiązaniem kosztownym a rozwiązaniem zawodnym.

Ubóstwo energetyczne a sekwencja regulacyjna

Najpoważniejsze konsekwencje dotyczą gospodarstw o najniższych dochodach. W 2023 r. wskaźnik podwójnej mediany wydatków na energię obejmował ponad 20% gospodarstw domowych (s. 170) – w znacznej części tych samych, które wykorzystują węgiel ze względu na jego najniższy koszt jednostkowy. KPEiK formułuje zasadny cel redukcji ubóstwa energetycznego co najmniej do średniej unijnej do 2035 r. (s. 284).

Sekwencja regulacyjna przyjęta w dokumencie pozostaje jednak z tym celem w sprzeczności. Uruchomienie systemu EU ETS-2, obejmującego paliwa wykorzystywane do ogrzewania budynków, przewidziano na 2027 r., podczas gdy ramy prawne instrumentów osłonowych mają zostać ustanowione dopiero w IV kwartale 2027 r. (s. 284). Mechanizm podnoszący koszty wyprzedza zatem mechanizm ochronny, co generuje okresową ekspozycję najsłabszych odbiorców na wzrost kosztów ogrzewania bez zabezpieczenia.

Bezpieczeństwo cieplne odbiorcy indywidualnego

Na uwagę zasługuje asymetria w podejściu do bezpieczeństwa dostaw. Dla systemu elektroenergetycznego dokument przewiduje rozbudowaną architekturę rezerw: utrzymanie jednostek węglowych jako rezerwy mocy (s. 149), „system wstrzymanej eksploatacji” kopalń umożliwiający przywrócenie wydobycia w sytuacji kryzysowej oraz zabezpieczenie złóż węgla brunatnego jako rezerwy strategicznej (s. 124, 126).

Analogicznego mechanizmu nie przewidziano dla odbiorcy indywidualnego. Po likwidacji źródła węglowego oraz lokalnej infrastruktury dystrybucji gospodarstwo pozostające poza zasięgiem sieci gazowej i ciepłowniczej zostaje bez paliwa rezerwowego. Doświadczenia kryzysu energetycznego 2022 r. potwierdziły, że lokalna sieć dystrybucji paliw stałych stanowi realny element odporności kryzysowej w wymiarze ciepłowniczym. KPEiK szczegółowo adresuje bezpieczeństwo dostaw gazu i energii elektrycznej, pomijając bezpieczeństwo cieplne pojedynczego odbiorcy. Należy ponadto zauważyć, że substytucja krajowego węgla importowanym gazem oraz importowanymi technologiami grzewczymi nie eliminuje zależności importowej, lecz ją przemieszcza – bilansu tego dokument nie przeprowadza.

Wnioski i postulaty

W ocenie Izby KPEiK jest dokumentem niejednorodnym pod względem jakości analitycznej. W części dotyczącej energetyki zawodowej i wydobycia jest konkretny i oparty na danych. W części dotyczącej węgla opałowego pozostaje słaby: formułuje cele bez wykazania ścieżki ich realizacji, przyjmuje optymistyczne założenia co do dostępności alternatyw, których realność sam podważa, deklaruje ograniczanie ubóstwa energetycznego przy jednoczesnym przyjęciu sekwencji regulacyjnej pogłębiającej to zjawisko oraz całkowicie pomija sektor dystrybucji i bezpieczeństwo cieplne odbiorcy indywidualnego.

Izba nie kwestionuje kierunku transformacji ani celu poprawy jakości powietrza. Przedmiotem zastrzeżeń jest rzetelność planowania w obszarze dotyczącym najliczniejszej i najbardziej wrażliwej grupy odbiorców. W związku z powyższym Izba przedkłada cztery postulaty.

Kwantyfikacja skali i kosztów. Oszacowanie liczby gospodarstw ogrzewanych węglem oraz pełnego kosztu wymiany źródła ciepła łącznie z niezbędną termomodernizacją, ze szczególnym uwzględnieniem budynków pozbawionych dostępu do sieci gazowej i ciepłowniczej.

Pierwszeństwo alternatywy przed terminem. Uzależnienie daty wycofania węgla od uprzedniego wykazania dostępności cenowej i niezawodności rozwiązań zastępczych, w tym zabezpieczenia bazy surowcowej dla produkcji pelletu oraz przewidywalności detalicznej ceny energii elektrycznej.

Objęcie dystrybucji mechanizmem przejściowym. Ustanowienie dla sektora detalicznej sprzedaży paliw stałych instrumentów osłonowych i wsparcia przebranżowienia, analogicznych do przyznanych górnictwu i energetyce.

Korekta sekwencji regulacyjnej i zabezpieczenie cieplne. Uruchomienie osłon dla odbiorców wrażliwych przed wejściem w życie EU ETS-2 oraz określenie rezerwowego zabezpieczenia paliwowego dla gospodarstw poza zasięgiem sieci, na wzór rezerw przewidzianych dla sektora wytwarzania.

Łukasz Horbacz

Prezes Zarzadu PIGSW