Węgiel wciąż napędza świat, a popyt na niego bije kolejne rekordy!
Wg najnowszych danych Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) w 2024 roku globalna produkcja węgla po raz pierwszy w historii przekroczyła 9,15 mld ton, co stanowi absolutnie rekordowy poziom. Co więcej – w 2025 r. spodziewany jest dalszy wzrost produkcji i popytu na węgiel, a więc również w bieżącym roku światowa produkcja węgla kolejny już raz pobije historyczne rekordy.
Za taki stan rzeczy odpowiedzialne są głównie kraje takie jak Indonezja, Indie i Chiny, które to w głównej mierze przyczyniają się do globalnego wzrostu popytu na węgiel.
W samych tylko Chinach zużycie węgla jest o około 30% wyższe niż w we wszystkich pozostałych krajach świata razem wziętych, dzięki czemu Chiny są w stanie utrzymywać bardzo niskie ceny energii elektrycznej dające chińskim firmom przewagę konkurencyjną nad resztą świata.
W nadchodzących latach znaczącą rolę we wzroście produkcji i popytu na węgiel mogą odegrać także Stany Zjednoczone, które pod wodzą administracji Donalda Trumpa dokonały swoistego „coming outu” ze światowej polityki klimatycznej wycofując się z Porozumienia Paryskiego i negując wpływ CO2 na klimat. Za tą polityką idą bardzo znaczące decyzje o zwiększeniu wydobycia paliw kopalnych, w tym także węgla.
W Polsce, gdzie węgiel od lat jest filarem bezpieczeństwa energetycznego, coraz głośniej mówi się o odchodzeniu od tego surowca, a wydobycie węgla kamiennego systematycznie spada i w kwietniu 2025 r. osiągnęło poziom ok. 3,14 mln ton miesięcznie, co jest najniższym poziomem od 2008 roku.
Czy to dobry moment na odchodzenie od tego surowca w naszym kraju?
Świat pokazuje, że węgiel wciąż ma kluczowe znaczenie – szczególnie w obliczu niepewnej sytuacji geopolitycznej, która może zagrozić dostawom gazu czy ropy.
Tymczasem budowa elektrowni atomowych w Polsce, które docelowo mają zastąpić węgiel w naszym kraju, to proces żmudny, pełen opóźnień i niepewności.
Węgiel to nie tylko energia, ale także miejsca pracy, stabilność gospodarcza i niezależność energetyczna!
Może zamiast ślepo podążać za unijnymi trendami, warto spojrzeć na światowe realia i zastanowić się, czy Polska nie powinna zachować węgla jako strategicznego filaru, przynajmniej do czasu, gdy alternatywy będą w pełni gotowe?
Najnowsze komentarze