Z ponad 4 miliardów złotych wydanych na „Czyste Powietrze” rozliczono tylko… 1250zł!
Tak drodzy Państwo, to nie jest ani błąd, ani zgubione kilka zer. Od października 2023 roku Polska miała rozliczyć z Unią Europejską 4,3 mld złotych wydanych na program „Czyste Powietrze”, jednak jak ustaliła Wirtualna Polska, dotąd (stan na drugą połowę kwietnia 2026) rozliczono tylko 1250zł, które wydano na tablicę informacyjną dla WFOŚiGW w Krakowie.
Brzmi jak scenariusz z filmu Barei, tyle że to nie komedia, a rzeczywistość zarządzania publicznymi pieniędzmi.
Program „Czyste Powietrze” miał być sztandarowym projektem walki ze smogiem w Polsce, który poprawi jakość życia milionów Polaków i jednocześnie pokaże, że państwo potrafi sprawnie zarządzać wielkimi pieniędzmi.
Program od samego początku borykał się z wieloma problemami, przede wszystkim z gigantycznymi zatorami płatniczymi. W świecie „Czystego Powietrza” biurokracja od samego początku miała się świetnie, a jej ulubionym zajęciem było mnożenie trudności.
Beneficjenci programu często długimi miesiącami czekali na obiecane dotacje, a stale rosnąca liczba wniosków i coraz bardziej skomplikowane procedury ich składania i rozliczania potęgowały problemy.
W listopadzie 2024 roku wypłaty z programu „Czyste Powietrze” zostały nagle wstrzymane, podobnie jak przyjmowanie nowych wniosków. Nagłe wstrzymanie programu rząd tłumaczył wtedy ogromną skalą nadużyć i koniecznością ich wyjaśnienia.
Zawieszenie i przeciągające się weryfikacje spowodowały zator płatniczy i zaległości sięgające około 1 mld zł. Wykonawcy czekali na pieniądze za zrealizowane już inwestycje, niektórzy z nich nawet ponad rok czasu.
Dla wielu przedsiębiorców program stał się pułapką, wielu musiało finansować zakończone inwestycje z własnych środków lub zaciągać kredyty, a część z nich upadła.
Niejasne procedury dodatkowo potęgowały chaos. Wojewódzkie fundusze – odpowiedzialne za realizację programu – często interpretowały przepisy w odmienny sposób. Zdarzało się, że ten sam wydatek w jednym województwie uznawany był za kwalifikowany, a w innym już nie.
Efektem wieloletniego chaosu jest obecna sytuacja, w której nie jesteśmy w stanie rozliczyć 4,3 mld zł wydanych na program „Czyste Powietrze” z budżetu państwa w ramach prefinansowania, które docelowo miało zostać zrefundowane ze środków Unii Europejskiej.
Okazuje się bowiem, że dla Komisji Europejskiej wydanie pieniędzy to coś więcej niż przelew z konta na konto. To konieczność udowodnienia, że każdy wydany grosz przyniósł realny efekt ekologiczny. Chodzi tu wszystkie wydatki z programu „Czyste Powietrze” po 21 października 2023 r. (4,3 mld złotych), które nie zostały certyfikowane do Komisji Europejskiej, ponieważ nie spełniały wymagań programu funduszy europejskich na infrastrukturę, klimat i środowisko.
W ubiegły piątek Ministerstwo Klimatu poinformowało, że skierowało do certyfikacji wnioski opiewające na 503 mln zł. Jednocześnie wskazano, że kolejne wydatki – o wartości ok. 373 mln zł są obecnie w trakcie weryfikacji. Resort zapowiada, że do połowy maja 2026 r. łączna kwota certyfikowanych wydatków ma osiągnąć 1,5 mld zł.
Co z pozostałymi niemal 3 miliardami?
Pozostaje nadzieja, że resort odpowiedzialny za program Czyste Powietrze rozliczy poprawnie pozostałą kwotę zanim Bruksela powie „sprawdzam”, bo inaczej jedyną czystą rzeczą po tym programie będą nasze portfele, wyczyszczone z pieniędzy które musieliśmy wydać na ratowanie budżetu programu, którego urzędnicy państwowi nie potrafią poprawnie rozliczyć.
Miał być cywilizacyjny skok, walka ze smogiem i nowoczesność w każdym polskim domu. Tymczasem program „Czyste Powietrze” stał się pomnikiem urzędniczej niemocy, w którym 4,3 miliarda złotych utknęło w biurokratycznej próżni. Wydaliśmy fortunę, ale nie potrafimy udowodnić, że wydaliśmy je na to, na co powinniśmy.
Najgorsze jest jednak w tym wszystkim to, że jeśli tego skutecznie nie udowodnimy, to konsekwencje urzędniczej nieudolności poniesiemy jak zawsze wszyscy, refinansując koszty programu z kieszeni każdego polskiego podatnika.
Najnowsze komentarze